wtorek, 16 lipca 2013

Recenzja Gry: Tibia

Dzisiaj zjadę ocenię grę jaką jest Tibia.

UWAGA DO GRACZY TIBII:
Czytanie tego artykułu może spowodować:
-Chęć rzucenia w coś krzesłem
-Chęć rzucenia się na łóżko i wypłakania w poduszkę
-Smutek/rozpacz ew.Skrajną agonię.

Moja Ocena Gry:








Rozgrywka:
Budzimy się...gdzieś. Jest tu jakiś stateczek, morze, i ścieżka, a wyjaśnień skąd się tu wzięliśmy, i jaki jest nasz cel to nie łaskaw było podać.

OK. Idę dalej, jest jakiś NPC. Jak zapewne wiecie w Tibii by zagadać do NPC nie wystarczy kliknąć, tylko trzeba napisać "Hi".
Niby uczymy się angielskiego i to jest dobre tylko szkoda że rozmowy prawie zawsze wyglądają tak:
Hi
...
Trade
...
Bye
...
Dobra musimy zdobyć jakieś tam wyposażenie, zdobywamy i idziemy ubijać robale 2x razy większe od nas i respiące się co sekundę.

Jak już wymaltretujemy odpowiednią ich ilość  idziemy do kolejnego NPC.

Dalej misji rozpisywać nie muszę więc napiszę w skrócie:
2 misja:
Musimy zebrać drewno (Rzucając nim do przodu)
3 misja:
Musimy zebrać mięso z jelonków i zajączków i sprzedać gościowi dającemu tą misję. Dodatkowo uczy nas jak przebrać naszego pikselka w 5 sekund :).

NARESZCIE WYCHODZIMY Z SAMOUCZKA!!!!!
Teraz...eeee...2 samouczek na któym siedzimy do 8 lvl-a.
Mamy tam ochronę przed pvp a rozgrywka bardzo już przypomina tą w właściwej grze tzn. Zabijać, zabijać ew. Zabijać opcjonalnie. Zabijać. 

Mógłbym się bardziej rozpisać, ale tak wygląda cała ta rozgrywka,więc przejdę do następnego punktu.

Mikropłatności:
W grze nie istnieje coś takiego tzn. te płatności wcale nie są mikro
bo aby mieć coś więcej niż 10% gry musimy  wykupić konto premium, kosztujące ok. 100zł za miesiąc.
  
Wymagania PEGI
Tak. PEGI określiło wymagania wiekowe dla tej "gry". Według nich dozwolona jest od lat 7
chociaż większość graczy i tak nie spełnia tego wymogu.

Podsumowanie:
Gra jest beznadziejna pod każdym względem. Zarówno graficznym jak i fabularnym.
Moja ocena w takim razie nie może być inna jak 1/5.
(Wiem że Tibia tak na prawdę nie zasługuje na taką ocenę, ale wierzcie mi że niższej już nie ma)
 
 

poniedziałek, 15 lipca 2013

Recenzja gry Margonem

Moja Ocena:




Rozgrywka:
Zaczynamy od rejestracji na stronie głównej, która przebiega bardzo szybko i sprawnie bez konieczności potwierdzania e-maila.
Następnie zostajemy poproszeni o wybór nicku, świata i klasy postaci. Po wybraniu tego wszystkiego zaczynamy pasjonującą grę.

Budzimy się w jakimś namiocie (tak niezależnie jaką klasę wybierzemy zawsze budzimy się w namiocie), a koło nas stoi jakiś npc, który w zależności od tego jaką klasę wybierzemy będzie się inaczej nazywał. Każdy jednak mówi to samo.

Włącza się nam samouczek o imieniu Makina, towarzyszący nam przy rozgrywce przez jakieś 5 minut.

Po opuszczeniu namiotu okazuje sie że jesteśmy w wiosce. W grze, wioski profesji są zbudowane na tej samej zasadzie tzn. Zawsze jest NPC stojący w namiocie i mówiący to samo co pozostali stojący w namiotach,  zawsze jest jeden mówiący nam o zadaniach (I stoi przeważnie w tym samym miejscu tzn. pod namiotem) i zawsze jest podobna ilość zadań (różnice w ich ilości w poszczególnych wioskach są nikłe i rzadkie)

Wioska to taki roockgard jaki spotykamy w Tibii z taką tylko różnicą że w każdym momencie możemy go opuścić.
Znajdują się tam początkowe potworki, a EQ jest bardzo tanie.

Mechanika Walki:
Mechanika walki w Margonem to popularna Click To Kill, ew. Click To Death. Tzn. Klikamy w potworka i pokazuje się okno z informacją o przebiegu walki i o lootch. 

Kiedyś w grze można było wybierać między tym systemem  walk a turowym, teraz turowo walczymy tylko  w  grupie i w walkach PvP ,mimo to rozgrywka bardzo wciąga i jest ciekawa, ze względu na ogrom misji dostępnych w grze.

Podczas walki wykorzystujemy też umiejętności dostępne od 25 lvl-a które i tak zwykle są pasywne.

Misje:
Gra nie ma fabuły. Zastąpiono ją niezliczoną ilością misji (Czasami monotonnych i baaaardzo długich) dostępnych właściwie na każdy lvl. Większość misji jest ciekawa i z chęcia je wykonujemy, czasami jednak spotykamy takie misje jak:
"Zbierz 5 magicznych różowych ogórków"
Które są monotonne i nudne, gdyż za tymi roślinkami latamy czasem przez całe Margonem.

Mikropłatności:
W każdej praktycznie grze są mikropłatności. Margonem nie jest wyjątkiem. W grze mamy możliwość zakupu tak zwanych Smoczych łez, które możemy wymienić na sporą ilość złota, lub jakieś super uper itemki.
Własciwie jeśli chcesz dojść w tej grze do "czegoś" musisz kilka razy w miesiącu zakupić Smocze łzy...

Ogólnie:
Gra jest ciekawa, rozbudowana i ma olbrzymi świat. Wkurzają jednak mikropłatności, system walki  i to że większość umiejętności jest pasywna 

Ogólnie oceniam grę na 4/5